Zrozumiałam wiele rzeczy. Takich jak, na przykład fakt, który powinien być oczywisty - nie da się pisać o czymś czego się nie zna. Ja chciałam.
Zrozumiałam, ze nie można sie poddawać po dwóch wpisach, na zabarykadowanym ze wszystkich stron blogu. Bo nikt nie komentuje.
Zrozumiałam, ze nie mogę pomagać poznawać innym Petersburg, bo sama go nie znam. Poznałam.
Zrozumiałam, dlaczego piszę. Bo chcę zapełnić pustkę. Bo wprowadzając się, znalazłam tylko dwa blogi, które jak kolwiek mi pomogły. I nie były one o Rosji. Zdecydowanie nie były o Rosji.
Zrozumiałam, ze nie da się rozumieć, nie znając języka. Nauczyłam się.
I wiecie co? Wracam.
Zrozumiałam, ze nie można sie poddawać po dwóch wpisach, na zabarykadowanym ze wszystkich stron blogu. Bo nikt nie komentuje.
Zrozumiałam, ze nie mogę pomagać poznawać innym Petersburg, bo sama go nie znam. Poznałam.
Zrozumiałam, dlaczego piszę. Bo chcę zapełnić pustkę. Bo wprowadzając się, znalazłam tylko dwa blogi, które jak kolwiek mi pomogły. I nie były one o Rosji. Zdecydowanie nie były o Rosji.
Zrozumiałam, ze nie da się rozumieć, nie znając języka. Nauczyłam się.
I wiecie co? Wracam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz