No dobra. Dzień zaczął sie fajnie, rodzinne śniadanko, nie poszłam do szkoły, potem sprzątanie pokoju - znalazłam mnóstwo skarbów, starych liścików ze szkoły, rysunków tworzonych z dziewczynami na fizyce ( pełna abstrakcja ) - założyłam sobie na to "pudełko tajemnic". Fajnie, co nie? Potem spacer, tata kupił tiramisu <3
Pózniej na spotted mojego polskiego gimnazjum czytam sobie - wymyślili sobie castung do "elity". Spoczko. Nabijam sie z tego z koleżanką w komentarzach. 4/5 maksymalnie komentarzy. I co?
Hejty. Przez godzinę - 4 posty na stronie - sie tym onanizują. Jakie te pierwszaczki głupie są! Tej Zuzi i Julii to sie coś w głowach posrało!
Why so serious?
To tylko kilka żartów na temat absurdu, jaki w tej szkole istnieje.
Czytając niektóre wpisy poprostu... No nie wiem. No spodziewałem sie mniejszego bulwersu.
Współczuje tylko Zuzi, która do tego gimnazjum chodzi codziennie, nie tak jak ja - kilka razy w roku. Cała sytuacja trochę żałosna, smutna i za razem śmieszna. Czytając to wszystko...
Pózniej na spotted mojego polskiego gimnazjum czytam sobie - wymyślili sobie castung do "elity". Spoczko. Nabijam sie z tego z koleżanką w komentarzach. 4/5 maksymalnie komentarzy. I co?
Hejty. Przez godzinę - 4 posty na stronie - sie tym onanizują. Jakie te pierwszaczki głupie są! Tej Zuzi i Julii to sie coś w głowach posrało!
Why so serious?
To tylko kilka żartów na temat absurdu, jaki w tej szkole istnieje.
Czytając niektóre wpisy poprostu... No nie wiem. No spodziewałem sie mniejszego bulwersu.
Współczuje tylko Zuzi, która do tego gimnazjum chodzi codziennie, nie tak jak ja - kilka razy w roku. Cała sytuacja trochę żałosna, smutna i za razem śmieszna. Czytając to wszystko...
Inaczej ująć tego nie umiem. Niby takie nic, ale niesmak i zły humor do końca dnia pozostał.
Oceniają mnie, jakby mnie bardzo dobrze znali, a nawet ze sobą nigdy nie rozmawialiśmy.
Tak na poprawę humoru.