9 marca 2013

Haters gonna hate

No dobra. Dzień zaczął sie fajnie, rodzinne śniadanko, nie poszłam do szkoły, potem sprzątanie pokoju - znalazłam mnóstwo skarbów, starych liścików ze szkoły, rysunków tworzonych z dziewczynami na fizyce ( pełna abstrakcja ) - założyłam sobie na to "pudełko tajemnic". Fajnie, co nie? Potem spacer, tata kupił tiramisu <3

Pózniej na spotted mojego polskiego gimnazjum czytam sobie - wymyślili sobie castung do "elity". Spoczko. Nabijam sie z tego z koleżanką w komentarzach. 4/5 maksymalnie komentarzy. I co?

Hejty. Przez godzinę - 4 posty na stronie - sie tym onanizują. Jakie te pierwszaczki głupie są! Tej Zuzi i Julii to sie coś w głowach posrało!

Why so serious?
To tylko kilka żartów na temat absurdu, jaki w tej szkole istnieje.
Czytając niektóre wpisy poprostu... No nie wiem. No spodziewałem sie mniejszego bulwersu.
Współczuje tylko Zuzi, która do tego gimnazjum chodzi codziennie, nie tak jak ja - kilka razy w roku. Cała sytuacja trochę żałosna, smutna i za razem śmieszna. Czytając to wszystko...


Inaczej ująć tego nie umiem. Niby takie nic, ale niesmak i zły humor do końca dnia pozostał.
Oceniają mnie, jakby mnie bardzo dobrze znali, a nawet ze sobą nigdy nie rozmawialiśmy.



Tak na poprawę humoru. 




Zrozumiałam

Zrozumiałam wiele rzeczy. Takich jak, na przykład fakt, który powinien być oczywisty - nie da się pisać o czymś czego się nie zna. Ja chciałam.

Zrozumiałam, ze nie można sie poddawać po dwóch wpisach, na zabarykadowanym ze wszystkich stron blogu. Bo nikt nie komentuje.

Zrozumiałam, ze nie mogę pomagać poznawać innym Petersburg, bo sama go nie znam. Poznałam.

Zrozumiałam, dlaczego piszę. Bo chcę zapełnić pustkę. Bo wprowadzając się, znalazłam tylko dwa blogi, które jak kolwiek mi pomogły. I nie były one o Rosji. Zdecydowanie nie były o Rosji.

Zrozumiałam, ze nie da się rozumieć, nie znając języka. Nauczyłam się.

I wiecie co? Wracam.


19 listopada 2012

Dleczego Rosja?

Pewnego pięknego, grudniowego dnia, kiedy zaczęło mi się układać z przyjaciółmi, wybrałam gimnazjum, dostałam się do klasy anglojęzycznej, zaczęłam planować pszyszłść z moimi prrzyjaciółkami itp., rodzice  mówią :
-Jedziemy do Rosji.
-Super, spoko zawsze chciałam zobaczyć Moskwę albo coś.
-Na trzy lata.
-Albo coś...............
Moja reakcja wyglądała mniej więcej tak:

Moje pojęcie o Rosji był znikome. No ok. Piją tam wódkę. Wszyscy. Zima przez cały rok.Niedźwiedzie polarne chodzą po ulicach i wchodzą do metra, żeby się ogrzać. Na ulicach panują traktory, a w kościołach zamiast chóru śpiewa Pussy Riot. Homoseksualiścfi płoną na stosach i w każdej chwili można zostać posądzonym o czarną magię i utopionynm w beczce.

Mój rosyjski był co najmniej żałosny.

OK. Był płacz. Dużo płaczu.
Mama znalazła fajną pracę i pojechała pierwsza w marcu. Przez 4 miesiące mieszkaliśmy w trójkę - ja, młodszy brat i tata. Na pierwsze dwa tygodnie wakacji pojechałam na obóz konny, gdzie poznałam super dziewczynę z Kalingradu. Liza co prawda mówiła po polsku, tak jak ja po rosyjsku, ale się zaprzyjaźniłyśmy. Ja po polsku, ona po rosyjsku.

17 lipca wsiedliśmy w trójkę w pociąg do Petersburga. Dojechaliśmy po 2 dniach podróży. Na dworcu okazało się, że nigdzie nie ma śniegu, niedźwiedzi też :( Przez resztę wakacji uczyliśmy się rosyjskiego 4 godziny dziennie.

Potem, 1 września poszliśmy z bratem do tej samej rosyjskiejh szkoły. Zaprzyjaźniłam się z kilkoma osobami :3 Nauczyciele są bardzo milii spoko (w szczególności Tatiana Vasilevna od rosyjskiego i literatury ;) ) i podchodzą do każdego ucznia jak do osobnej, indywidualnej jednostki. Jedynym nauczycielem którego normalnie, poprostu nielubię jest pani od algebry i geometrii. Zresztą algebra to jedyny przedmiot z którym mam duży problem :( Bardzo duży, bo 7 klasa jest na poziomie 2 albo 3 gimnazjum..............


Jej głos to czysta magia :)
 
 
 
 
 
Meow :3 

 

I bet she bangs like fairy on acid

Nie lubię postów rozpoczynających blog. Powiem coś tylko o sobie i spadam :)


MAM NA IMIĘ

Julia

MAM ...  LAT

13

MIESZKAM .....

W Rosji, w Petersburgu. Chodzę do normalnej rosyjskiej szkoły z rozszerzonym angielskim. Mieszkaw w Rosji od lipca. Przyjechałam nie znając języka ani kultury. Będę opisywać swoje życie tutaj.

Taki lajfstajl. No.


Lubię koty, kawę, BubbleTea, makaroniki, jazdę konną, taniec.

Jestem wiecznie poirytowanym kotem.



Uzależniona od tumblra, facebooka, blogera i seriali. Kocham SKINS, GOSSIP GIRL, THE VAMPIRE DIARES.





A tak właściwie to byłam całkiem normalna. Teraz mam rozjazd psychiki.


Meow :3